Czy istnieje medycyna płci?

przejdź do kalkulatora dni płodnych


Lekarze i naukowcy dostrzegli wreszcie to, co wszyscy czuliśmy intuicyjnie. Kobietę od mężczyzny odróżnia coś więcej niż tylko pierwszo- i drugorzędne cechy płciowe. Dlatego powstała nowa gałąź medycyny - gender medicine, czyli medycyna płci.

Hipokrates twierdził, że kobieta jest... chorobą! Sądził także, że wiele zaburzeń (m.in. duszność, lęk, wymioty, konwulsje i zgrzytanie zębami) jest spowodowanych wędrowaniem po organizmie macicy, którą uważał za narząd ożywiony i zdolny do aktywnego pełzania wśród wnętrzności.

Przez całe stulecia wszystkie procesy związane z ciążą, połogiem i menstruacją traktowano co najmniej podejrzliwie. Kobiecie miesiączkującej nie wolno było m.in.: prać cudzych ubrań, tkać, gotować, kisić, solić mięsa, siadać na workach z ziarnem, chodzić do lasu i po zasianym polu, zbliżać się do ula, sadzić, siać, orać, przyjmować porodów (miesiączkująca akuszerka miała być przyczyną wysypki i bezsenności noworodka), siadać na pościeli chorego lub ciężarnej, jeździć konno, dotykać nieboszczyka oraz być druhną na weselu.

"Pokrzywdzone" przez jajniki

Aż do XIX w. co czwartej kobiecie przypisywano histerię, objawiającą się bezsennością, zawrotami głowy, dusznościami, utratą łaknienia i nerwowością. Można jeszcze dodać, że leczono ją... masażem narządów płciowych wykonywanym przez terapeutę. Przekonanie o roli narządów płciowych w warunkowaniu zachowań kobiet najlepiej oddają słowa, które przypisuje się Rudolfowi Virchowowi (autorowi słynnego "Omni cellula per cellula"): "Kobieta jest parą jajników, do których przyczepiony jest człowiek. Tymczasem mężczyzna jest człowiekiem, który dysponuje parą jąder". Niektórzy poszli jeszcze dalej. XIX- wieczny lekarz, Achille Chéreau, twierdził, że kobieta jest tym, czym jest, tylko dzięki jajnikom, a w pierwszych latach XX w. inny lekarz, P.J. Moebius, pisał w swojej książce "O fizjologicznej słabości kobiety", że psychicznie i fizycznie kobieta jest stadium pośrednim między dzieckiem a mężczyzną i kieruje się wyłącznie instynktem, wskutek czego jest niesamodzielna i niezdolna do wyrażania opinii czy krytyki.

Wybrane różnice między płciami:

  1. Budowa ciała
  2. Mężczyźni są zwykle wyżsi od kobiet, mają szersze ramiona i dłuższe ręce, natomiast kobiety - szersze i bardziej zaokrąglone biodra. W stosunku do masy ciała mężczyźni mają o 5% mniej tkanki tłuszczowej niż kobiety, o 10% więcej masy mięśniowej i o 22% więcej wody. Mężczyźni mają także większe serce niż kobiety (700-800 ml vs 400-600), więcej erytrocytów (5 mln vs 4,5 mln/μl) i bardziej pojemne płuca, dzięki czemu lepiej znoszą wysiłek.

  3. Układ odpornościowy
  4. Układ immunologiczny kobiet jest silniejszy niż mężczyzn, dzięki czemu są one lepiej chronione przed infekcjami (z wyjątkiem chorób wenerycznych - zakażenie łatwiej przenosi się z mężczyzny na kobietę ze względu na większą powierzchnię błony śluzowej) oraz chorobami nowotworowymi. Niestety, z tego samego powodu częściej zapadają na choroby autoimmunologiczne.

  5. Układ pokarmowy
  6. Kobiety odżywiają się inaczej niż mężczyźni (jedzą więcej owoców, warzyw i nabiału, mężczyźni natomiast więcej tłuszczu i mięsa, ostrzej też doprawiają potrawy). Różnice te są uwarunkowane kulturowo (mięso kojarzy się z siłą i dominacją, ostre przyprawy zwiększają popęd płciowy), jednak istnieją również różnice fizjologiczne. Kobiety trawią o ok. 30% wolniej niż mężczyźni, dlatego powinny spożywać częściej mniejsze posiłki, zwłaszcza przed miesiączką, kiedy mogą pojawiać się zaparcia albo biegunki. Kobiety dwukrotnie częściej cierpią też na dyspepsję czynnościową i zespół jelita nadwrażliwego oraz trzykrotnie częściej na kamicę żółciową. Zażywają również więcej lekarstw, zarówno tych przepisanych przez lekarza, jak i tych dostępnych bez recepty. W wyniku tego są bardziej narażone na działania niepożądane farmaceutyków związane z układem pokarmowym.

  7. 4. Skóra
  8. Skóra kobiet jest cieńsza niż skóra mężczyzn. Jest też bardziej sucha, bardziej podatna na podrażnienia, uczulenia i starzenie. Zdrowiu kobiecej skóry nie sprzyja także moda na opalone ciało. Niestety, w ciągu ostatnich 25 lat liczba zachorowań na nowotwory skóry u kobiet zwiększyła się o połowę, podczas gdy u mężczyzn pozostała na tym samym poziomie. U kobiet wzrósł również odsetek najcięższych postaci nowotworów dających przerzuty. Przypuszcza się, że przyczyną wzrostu zachorowalności jest właśnie nadmierne opalanie, zarówno na słońcu, jak i w solarium.

Dookoła świata... szlakiem kobiecości na świecie

Wiele osób zastanawia się, dlaczego dalekie podróże są tak fascynujące - dla mnie jest to niezwykła okazja do poznania nowych ludzi, których kultura, rytuały i przekonania znacznie różnią się od zwyczajów panujących w Europie. Szczególnie interesujące są spotkania z kobietami - w ich przypadku doskonale sprawdza się staropolskie powiedzenie "co kraj, to obyczaj".

Niezależnie od współrzędnych geograficznych są tematy wspólne dla wszystkich kobiet. Jednym z nich jest miesiączka, którą fizjologicznie przechodzimy wszystkie tak samo, niemniej jednak w poszczególnych kulturach czy plemionach odmiennie interpretuje się tę comiesięczną dolegliwość. Podobnie jest z zamążpójściem oraz z macierzyństwem. Jedno jest pewne — choć podróżując po świecie niektóre tradycje budzą podziw, inne zaskakują, wszystko to pozwala na poszerzenie horyzontów.

Pięć świniaków za żonę

Pierwsza miesiączka i związana z nią inicjacja, to dla kobiety początek nowego etapu życia. Zyskuje ona szansę na wyjście za mąż i macierzyństwo, a równocześnie traci symboliczną dziecięcą czystość. Ogromne znaczenie ma to w przypadku rezydującej w Katmandu (Nepal) "żywej bogini" Kumari. Wybiera się ją z grona licznych, zaledwie kilkuletnich kandydatek, które są poddawane różnym próbom. Ta, która najlepiej wypadnie, żyje niczym w "złotej klatce", w pałacyku, z którego poza wyjątkowymi okazjami nie może wyjść. Przestaje być "boginią" w momencie, kiedy ma pierwszą miesiączkę — to czas na wybór kolejnej Kumari.

Potrzeba matką wynalazków.

Tam gdzie są apteki, nie ma problemu z zakupem leków przeciwbólowych, chociaż środki bardziej specjalistyczne, np. na złagodzenie bólów menstruacyjnych w krajach Trzeciego Świata są raczej niedostępne. Przy bardziej uciążliwych dolegliwościach większość kobiet szybciej trafi do szamana niż do lekarza, a leki zastąpią ziołami lub korzonkami. Popularne jest również stosowanie wszelkich "magicznych" specyfików takich jak płód lamy (w Boliwii), dzioby ptaków czy spreparowane genitalia zwierząt. Podobnie jak w krajach rozwiniętych, dziewczyny z dużych afrykańskich czy azjatyckich miast, nie spieszą się do zamążpójścia. Jednak w biednych wioskach krajów Trzeciego Świata śluby 12-13 letnich dziewczynek są powszechne. Wydanie dziewczynki za mąż to dla jej rodziny okazja do wzbogacenia się. Cena zależy od lokalnych tradycji. Wiele plemion rozlicza się w krowach, kozach lub wielbłądach — Ja za swoją żonę dałem 2 krowy i 200 dolarów w gotówce — zdradził mi mój ugandyjski przewodnik. Również po 10 krów za żonę płacił poznany przeze mnie w Tanzanii wódz Masajów (miał 15 żon). Z kolei w plemieniu Dani na Papui cena za żonę to przeciętnie 5 świniaków — najwięksi tamtejsi bogacze mają po pięć żon. Jednak nie mieszkają z żonami — żyją we wspólnej dla wszystkich panów wiosce, zwanej "męską chatą", a do swoich wybranek idą, jeśli mają taką potrzebę i co ważne - gdy one na to pozwolą.

Wielożeństwo dotyczy tylko niektórych kultur czy raczej religii. Najczęściej kojarzy nam się z islamem. W krajach rządzonych według szariatu — prawa koranicznego (Kuwejt, Arabia Saudyjska, Egipt itp.), muzułmanie mogą mieć do czterech żon. Trzeba zresztą pamiętać, że w takiej sytuacji nie ma mowy o faworyzowaniu którejś z nich — mężczyzna musi zapewnić wszystkim żonom równe traktowanie. Dotyczy to zarówno mieszkania (na ogół żony mają oddzielne domy), przedmiotów materialnych (kupując np. biżuterię jednej, nie może wręczyć gorszego prezentu drugiej czy pozostałym) oraz seksu. Warto jednak zauważyć, że rzadko którego muzułmanina stać na więcej niż jedną żonę.

W niektórych rejonach świata, to kobiety mają kilku mężów, czyli panuje tzw. poliandria. Spotkać się z tym zjawiskiem można m.in. wśród niektórych plemion inuickich (eskimoskich), indiańskich, afrykańskich, a także w Tybecie. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z potrzebami seksualnymi — zazwyczaj dotyczy sytuacji, kiedy jeden mężczyzna nie jest w stanie zapracować na utrzymanie rodziny albo kiedy w społeczeństwie zaburzone są proporcje płci, czyli jest zbyt mało kobiet w stosunku do liczby mężczyzn.

Dzieci nigdy dość

W większości krajów świata, zwłaszcza tych najbiedniejszych, od wieków układ rodzinnych obowiązków jest jasno ustalony, a nadrzędną rolą kobiety jest rodzenie dzieci. Dlatego też bezpłodne kobiety znajdują się w bardzo złej sytuacji, może to być nawet powodem rozwodu. Lęk przed taką sytuacją zanika wraz z wpływem zachodniej cywilizacji. Ugandyjskie kobiety jeszcze do niedawna bały się chodzić po uznawanych za święte w tamtejszych górach Ruwenzori. Wierzono bowiem, że mieszkający pośród szczytów bogowie sprawią, że kobieta stanie się bezpłodna. Kilka lat temu owe "tabu" zostało jednak obalone — jedna z miejscowych dziewczyn, zaczęła pracować jako tragarz, a potem została przewodniczką kobiecych wypraw. Jak się okazało wędrówki po górach nie przeszkodziły jej w urodzeniu dwójki dzieci. Posiadanie wielu dzieci to w biednych krajach rodzaj inwestycji. Ze względu na dużą śmiertelność (choroby, walki międzyplemienne, wypadki wynikające m.in. z braku opieki), zakłada się, że nie wszystkie dzieci mają szansę na osiągnięcie dorosłości, a "od przybytku głowa nie boli". W tej sytuacji nie dziwi relacja wolontariuszki pracującej w szpitalu w Kamerunie, mówiąca, że tamtejsze kobiety mające 25 lat spodziewają się szóstego czy siódmego potomka, 35-latki oczekują na trzynaste lub czternaste dziecko, a są też kobiety, które podają liczbę 20. Jednak kiedy pada pytanie o liczbę żyjących dzieci, okazuje się że jest ich zaledwie troje czy czworo!

Jedno z częstych pytań, jakie miejscowi zadają białym kobietom, poza tymi w stylu jak masz na imię, ile masz lat, z jakiego kraju jesteś, czy masz męża, jest też: ile masz dzieci? Jeśli odpowiemy, że jedno albo wcale, możemy liczyć na zdziwienie lub szczere współczucie.

podobne artykuły:

Kiedy dziewczyna staje się kobietą?

W życiu każdej dziewczynki szczególnie ważnym momentem jest pierwsza miesiączka, która jest symbolem dorastania, przeistoczenia się w 'pełnowartościową' kobietę.

Kiedy mam dni płodne?

Cykl menstruacyjny kobiety jest podzielony na czas kiedy kobieta może zajść w ciążę (płodne dni) i czas kiedy nie jest zdolna do zajścia w ciąże.

Poznaj lepiej swoje ciało i naucz się z nim współpracować.

Dowiedz się czym jest zespół napięcia przedmiesiączkowego i naucz się przeciwdziałać jego objawom.